foo = SELECT (ARRAY[9,2,4,0])[i] AS index, i AS ord FROM generate_series(1, 4) AS i; SELECT * FROM dictionary INNER JOIN (foo) ON dictionary.id=foo.index ORDER BY foo.ord
wtorek, 30 marca 2010
PostgreSQL: get selected rows with given order
Suppose that database stores some kind of dictionary and user picks some items, but wants to keep order. For example dictionary has entries with id=0..10, and user picked 9, 2, 4 and 0. This simple query does the job (query splitted):
sobota, 14 listopada 2009
Słowa mistrza
Wczoraj późnym wieczorem czytałem jakiś wywiad z mistrzem Andrzejem Poniedzielskim, z którego wynotowałem następujące zdanie:
Dziś każdy pisze sobie muzykę i teksty, zapowiada, wykonuje, a telewizja sprawia wrażenie, że jeszcze ktoś oprócz niego samego się tym bawi.Przed chwilą natomiast przypadkiem oglądnąłem Kabaretowy Klub Dwójki prowadzony przez liderów dwóch najpopularniejszych formacji... i właśnie tak mi się ten cytat z Poniedzielskiego skojarzył.
poniedziałek, 21 września 2009
wtorek, 11 sierpnia 2009
C++ main disfunctions
In my opinion there are two main disadvantages of C++:
Ad 2. Borland has __closure extension (no portable code), there are some portable libraries that does the trick. But everything is not compatible with each other, we can forget about real code reuse.
- lack of local functions (called sometimes "nested")
- lack of pointers to class method ("delegates")
Ad 2. Borland has __closure extension (no portable code), there are some portable libraries that does the trick. But everything is not compatible with each other, we can forget about real code reuse.
wtorek, 30 czerwca 2009
Cytat dnia
Naprawdę rozczulający cytat:
Zarządzanie pamięcią w C++ to podstawowyŻyczę zatem wszystkim programistom C++ udanego debug^Wdnia. :)
wyróżnik języka i jedna z jego najmocniejszych
stron, jeśli się umie ją stosować.
czwartek, 4 czerwca 2009
Napisał o mnie Witold Piecuch!
Okres przedwyborczy to czas wyjątkowy, prawie jak Wigilia. Politycy mówią ludzkim głosem i to nie do kamer, tylko do ludzi!
Kandydat na europosła z ramienia partii demokraci.pzpr, pan Witold Piecuch, raczył wypowiedzieć się na temat mojej skromnej osoby. Niestety, nie są to słowa pochlebne - otóż wg pana Piecucha jestem niepoprawnym naiwniakiem, na dodatek dziwacznym, bo dającym sobie wciskać różne populistyczne i patriotyczne kity.
Na dowód pozwolę sobie zacytować fragment ulotki wyborczej w/w kandydata:
Kandydat na europosła z ramienia partii demokraci.pzpr, pan Witold Piecuch, raczył wypowiedzieć się na temat mojej skromnej osoby. Niestety, nie są to słowa pochlebne - otóż wg pana Piecucha jestem niepoprawnym naiwniakiem, na dodatek dziwacznym, bo dającym sobie wciskać różne populistyczne i patriotyczne kity.
Na dowód pozwolę sobie zacytować fragment ulotki wyborczej w/w kandydata:
[...] Chcę udowodnić, że Podkarpacie nie musi być jakimś dziwacznym bastionem sił narodowo-populistycznych, wiecznie zwodzonym przez różnych cwaniaków.Aż chciałoby się powiedzieć: "Diamencie stukaratowy. Madrość Twoja jak stąd do baobabu".
czwartek, 7 maja 2009
Dlaczego Polska pozostanie państwem pastewno-buraczanym?
Najpierw fragment wypowiedzi profesora Łukasza Turskiego:
Czy nie czujecie się Państwo zażenowani, że jesteśmy takim zadupiem cywilizacyjnym?[1] Taka reklama przechodzi bez echa, a przecież serwis wykop jest jednym z popularniejszych w polskiej Sieci.
Dopóki będziemy przymykać oko na małe oszustwa (no, nie takie małe), dopóki kombinatorstwo," radzenie sobie", "siła przebicia", będą najwyższą cnotą Polaka, kraj nasz pozostanie pastewno-buraczanym, którego największym osiągnięciem tzw. high-tech będzie montownia komputerów marki Dell. Zaś minister edukacji, pani Hall, beż żenady będzie wygłaszała, że matematyka jest nam potrzebna do... numerowania domów przy ulicy.
([1] Wiem, że przeciętnego wykształciucha bardziej wstydzi "kurdupel Kaczor", względnie "krótkie rączki Gosiewskiego").
W krajach o tradycji anglosaskiej ściąganie praktycznie nie istnieje. Oczywiście ono się tam zdarza, bo tam nie żyją sami święci. Tyle, że tam brutalność karania za oszustwa szkolne jest niebywała. W Colorado jest szkoła pilotów amerykańskiej armii. Na jednym z najważniejszych egzaminów złapano tam uczniów na ściąganiu. I wywalono z uczelni cały rocznik, na którego szkolenie wydano wiele milionów dolarów. Zapamiętałem wypowiedź komendanta szkoły: „My oddajemy w ręce pilotów naszych sił zbrojnych niezwykle drogie urządzenia i musimy mieć do nich pełne zaufanie. Nas nie stać na to, żebyśmy powierzali bezpieczeństwo Stanów Zjednoczonych ludziom, którzy oszukują”. Tam naprawdę mało się ściąga, a jeśli już ktoś tak zrobi, to się za nim – jak z Edwardem Kennedym, który miał taką wpadkę jako młody człowiek – ciągnie to potem przez całe życie.A teraz reklama serwowana na wykopie:
Dopóki będziemy przymykać oko na małe oszustwa (no, nie takie małe), dopóki kombinatorstwo," radzenie sobie", "siła przebicia", będą najwyższą cnotą Polaka, kraj nasz pozostanie pastewno-buraczanym, którego największym osiągnięciem tzw. high-tech będzie montownia komputerów marki Dell. Zaś minister edukacji, pani Hall, beż żenady będzie wygłaszała, że matematyka jest nam potrzebna do... numerowania domów przy ulicy.
([1] Wiem, że przeciętnego wykształciucha bardziej wstydzi "kurdupel Kaczor", względnie "krótkie rączki Gosiewskiego").
Subskrybuj:
Posty (Atom)