sobota, 28 marca 2009

Wandale a ClueBot

Wandale na Wikipedii to smutna rzecz, jednak większość z nich ma spryt rozwielitki (nie ujmując rozwielitkom). Zawsze bowiem bawi mnie, gdy widzę działania ClueBota - robota pracującego na Wikipedii, który automatycznie anuluje edycje wandali. Wykrywa takie edycje na podstawie jakiś w miarę prostych reguł i jeszcze nie widziałem, żeby się pomylił. To naprawdę przezabawne, gdy bezmyślny skrypt komputerowy jest w stanie "przechytrzyć" zdałoby się homo sapiens.

piątek, 27 marca 2009

The C Book

Online version of The C Book, second edition by Mike Banahan, Declan Brady and Mark Doran, originally published by Addison Wesley in 1991.

poniedziałek, 23 marca 2009

Re: more constraints

I complained about C++'s lack of possibility to make some class members read-only on certain level of access protection (public, protected). Well, it is possible with references, but is just solution at syntax level - it needs additional storage, require two separate entities and proper initialization:

class Class {
public:
Class() : val(_val) {}

const int& val; // const ref

void set_val(int newval) {_val = newval;}

private:
int _val; // value
};
I don't like this code...

Nie mogę obronić się przed prawdziwą sztuką

Trafiłem ostatnio na jakiś kabaret w TV, było całkiem nieźle, do czasu aż nie padło sakramentalne "k...a" (rzecz jasna zupełnie zbędne); oczywiście w telewizji publicznej owa "k...a" została starannie wypikana. Nie byli jednak w stanie wypikać mojego "wyp...", gdy przełączałem kanał.

Czy naprawdę nie da się zrobić skeczu bez "k...y"? To jakiś defekt mózgu? Bo zauważyłem, że kabarety coraz chętniej i bez oporów po "k...y" sięgają. Nie przeczę, że fanom z gimnazjów "k...a" rzucona na scenie może imponować, że na youtubie "k....jących" oglądnie cała masa, może nawet owa "k...a" stanie się kultowa.

Jednak na dłuższą metę takie prostactwo jest męczące i nie rokuje dobrze. Drodzy Twórcy Kabaretowi - nie idźcie tą drogą, na youtubie świat się nie kończy, zaś gimnazjaliści kiedyś wyrosną. I kto was będzie oglądał?

O wandalizmach na Wikipedii

Bardzo celny komentarz ze strony prawica.net, autorstwa osoby podpisującej się jako Prawicowiec (dotyczący wandalizmu pt. Henryk Batuta):

Grupa Warszawiaków, która "postanowiła dokonać ciekawej prowokacji" przez wprowadzenie do Wikipedii fałszywego hasła postąpiła nieetycznie nadużywając zaufania redaktorów tej encyklopedii.

Nadużyła ta grupa durniów również zaufania czytelników, ponieważ normalny człowiek z reguły nie spodziewa się, że jacyś idioci będą wpisywać do Wikipedii wyssane z palca bzdury. Palant wpuszczający do Internetu fałszywki zachowuje się tak samo, jak ten, co rozsyła komputerowe wirusy nie przynoszące nikomu korzyści (poza zboczoną satysfakcją palanta), a mogące narobić wielu szkód.

Niestety, ludzie przyzwoici są na ogół bezradni wobec kretynów, którzy za nic sobie mają zasady wzajemnego zaufania i przyzwoitości obowiązujące w środowisku cywilizowanym i zanieczyszczają to środowisko wydzielinami swych pokrzywionych mózgów.

niedziela, 22 marca 2009

Mądrości Wschodu i Zachodu

Na wykopie podano linkę do pewnej strony, a tam znalazłem absolutną perełkę nt różnic między buddystami a chrześcijanami:
Etyka buddyzmu
Buddysta w danej sytuacji może zachować się tak samo, jak zachowałby się chrześcijanin, ale też może zdarzyć się inaczej (M. Masny "Czy chrześcijanin może być buddystą").
Nie wiem jak dla Państwa, ale dla mnie bomba!